Nazywam się Max, mam siedem lat. Pewnego razu przybłąkałem się do pewnej miłej Pani w Nowogardzie koło Szczecina. Ta Pani mnie nakarmiła i dała schronienie w budzie. Może to nie luksusy, ale ta Pani ma już dwie swoje suczki i niestety nie mogła zabrać mnie do domu. Trochę tam mieszkałem, ale często wybierałem się na wycieczki w poszukiwaniu prawdziwego domu. Chodziłem tu i tam, ale niestety domu nie znalazłem, więc znów wracałem do tej Pani…
Jestem bardzo miłym i grzecznym psem, kocham ludzi i lubię być głaskany.
Na początku trochę się bałem, ale Pani, u której pomieszkuję pokazała mi, że człowiek może być dobry. Kiedyś chyba ktoś mnie skrzywdził, boję się krzyków.
Nie miałem kontaktów z dziećmi, nie wiem, jakie są, więc nie wiem, czy będę mógł być dla nich miły…
Koty mnie nie interesują, zresztą one i tak chodzą własnymi drogami.
Chciałbym u kogoś zamieszkać na stałe, mieć swoje posłanie, miskę i kogoś, kto będzie mnie kochał. To takie moje małe psie marzenie… Tak małe, jak ja.
Jeżeli ktoś chciałby mnie przygarnąć, może skontaktować się z Panią Karoliną:
509 533 165
|
Miejsce znalezienia: Szczecin
|
|
|