Piękny , brązowo rudy, niedowidzi Witam. W piątek jadąc trasą od Piaseczna do góry Kalwarii zauważyłam przy drodze leżącego psa. Nie dawał oznak życia, zatrzymałam się i zobaczyłam , że żyje miał w oczach błaganie o pomoc. Zatrzymałam jeden z nadjeżdżających samochodów, by poprosić o pomoc w przemieszczeniu psiaka na siedzenie, był dosyć ciężki i bezwładny. Po zawiezieniu psa do lekarza i zrobieniu badań okazało się że nie jest potrącony przez samochód , tak jak sądziłam , lecz potwornie zmęczony i słaby. Najprawdopodobniej był topiony i cudem udało mu się oswobodzić, resztkami sił , kierując się swoją mądrą psią logiką doczołgał się do drogi i czekał na pomoc. Po wielu godzinach czekania i liczenia samochodów, które nie chciały się zatrzymać przyszła pomoc. Piesek okazał się na dodatek niewidomy. teraz przebywa w małej klatce, przy lecznicy, w której bardzo źle się czuje przez swoje kalectwo, czuje się zagrożony i bezradny Pilnie potrzebny dobry dom dla tego pieska, dom pełen spokoju i miłości...a może ktoś go szuka? Tego nie wiem, piszę bo ktoś tak mi doradził, podobno tvp info znalazło już dom podobnemu nieszczęśliwcowi. Jest we mnie wiele nadziei ,opowiadając jego historię. Pies jest spokojny, przyjazny i jeszcze bardzo młody.
Pozdrawiam Iwona kurc tel 501 34 74 18
Zdjęcie mogę wysłać na maila
|
| Telefon: 501 34 74 18 |
Miejsce znalezienia: Piaseczno okolice straży pożarnej
|
|
|